Ciechanów 2011 – relacja

Tegoroczne letnie spotkanie przy makiecie modułowej miało dość nietypowy charakter. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, spotkanie to miało się odbyć w hali sportowej w Glinojecku, jednak tamtejszy Urząd Gminy niemal w ostatniej chwili odmówił wynajęcia sali. Kiedy na 3 dni przed planowanym terminem cała impreza stanęła pod znakiem zapytania, z pomocą przyszedł nam Pub Fabryczna, mieszczący się w XIX-wiecznym pałacyku w samym Ciechanowie. Do naszej dyspozycji została oddana duża altana wraz z przyległymi pasażami, usytuowana na terenie przypałacowego parku, porośniętego starodrzewem.

Ze względu na ograniczone warunki lokalowe, jak i rezygnację niektórych modularzy z przyjazdu, zmontowana przez nas makieta była dość skromna. Składała się ona z dwóch dwutorowych stacji technicznych, szlaku dwutorowego oraz posterunku odstępowego z trapezem, zlokalizowanego w połowie długości szlaku; w sumie makieta miała około 25m długości. Na potrzeby prezentacji makiety został opracowany stosunkowo napięty rozkład jazdy, a w celu uatrakcyjnienia zabawy zostały przewidziane także dodatkowe scenariusze, zakładające np. wyłączenie z ruchu fragmentów szlaku. Rozkład ten udało nam się zrealizować dwa razy, natomiast przez pozostały czas realizowaliśmy tzw. „jazdy wolne”, czyli każdy mógł pojeździć po makiecie czym chciał i jak chciał. ;) Do wyboru była cała gama pociągów z różnych epok, głównie składów PKP, jednak w drugim dniu imprezy wyraźnie dało się zauważyć obecność przewoźników niemieckich. Szczególną atrakcję stanowił parowóz BR18 z dekoderem dźwięku, ciągnący 12-wagonowy skład pasażerski z epoki.

Tradycyjnie, nasze spotkanie było otwarte dla publiczności. Dzięki szybkiej i energicznej kampanii informacyjnej, przeprowadzonej tuż prze zlotem, naszą altanę z „kolejką ogrodową” odwiedziła całkiem spora liczba zwiedzających. Kameralne warunki, panujące przy makiecie, pozwoliły nawet na zaproszenie kilkorga zwiedzających dzieci do wspólnej zabawy w prowadzenie pociągów. Do naszej altany zawitało także kilka ekip telewizyjnych i reporterskich, dzięki czemu można nas było oglądnąć m.in. w Kurierze Mazowieckim na TVP Info.

Opisując nasze spotkanie nie sposób nie wspomnieć o jego aspektach towarzyskich. Każdego wieczoru po zmroku wszyscy uczestnicy naszego zlotu gromadzili się przy ognisku, gdzie przy piwie i pieczonych kiełbaskach można było porozmawiać o różnych sprawach, niekoniecznie związanych z modelarstwem kolejowym. Dodatkową atrakcją tych spotkań były gromady śpiewających do późnej nocy ptaków, gnieżdżących się w otaczających nas starych drzewach.

Komentarz jest zamknięty.