Żylina 2011 – relacja

W dniach 1 – 4 września, z inicjatywy KMŽ Hôrky, odbył się w Żylinie zlot modularzy TT, na który zaproszono również polską ekipę.

Już na wstępie gospodarzom należą się słowa uznania, gdyż, pod względem organizacyjnym, imprezę przygotowano perfekcyjnie. Łączna długość torów na zmontowanej wspólnie makiecie wyniosła ok. 90m, z czego ok. 40m stanowiły moduły polskie. Z naszej strony w imprezie udział wzięły: przystanek Sitawa, posterunek odgałęźny Łukasza, stacje Tarczyn, techniczna i Zbożęszczyn oraz nienazwana jeszcze stacja kolegi Janusza (Rokkor), która pojawiła się na zlocie po raz pierwszy. Była też spora ilość modułów szlakowych jedno- i dwutorowych.

Ruch kolejowy był na makiecie prowadzony, jak zwykle na takich spotkaniach, według wcześniej ustalonego rozkładu jazdy. Rozkład ten był urozmaicony ale nie napięty, przez co realizowany był bardzo sprawnie a prowadzenie pociągów stanowiło czystą przyjemność. Na wszelkie zdarzenia losowe (np. awarię jednej z lokomotyw) reagowano szybko i skutecznie, dzięki czemu nie zaburzały one harmonogramu pracy pociągów. Polski tabor reprezentowały waloryzowane ST44, pojedynczy SU46 oraz parowozy Oi2 i TKt3 a także szeroki wachlarz wagonów w barwach PKP (m. in. skład Bdhpumn). Ze składów słowackich spore zainteresowanie budził ekspres z lokomotywą T478.3 kursujący zgodnie z rozkładem jazdy po całej makiecie.

Impreza w Żylinie była otwarta dla publiczności, chociaż ze względu na układ makiety spora część sali znajdowała się poza zasięgiem odwiedzających. Mimo to ludzie przybywali chętnie a wyraz zachwytu na ich twarzach znaczył dla nas bardzo wiele.

Na koniec każdego dnia, po zrealizowaniu rozkładu, przychodził czas na jazdy wolne, podczas których pojawiały się pociągi także innych kolei niż PKP i ČSD (uwagę przykuł szczególnie BR103 ze składem sześciu m-wagenów, zaprezentowany przez Janusza). Był to też czas na podziwianie i komentowanie dokonań kolegów w dziedzinie budowy modułów i waloryzacji taboru. Duże zainteresowanie wzbudził m.in. Grzegorz (Gemol), przeprowadzając pokaz patynowania modeli.

Po opuszczeniu sali impreza wcale się nie kończyła. Rozmowy w międzynarodowym gronie na tematy kolejowe (i nie tylko) trwały, w niezwykle wesołej atmosferze, do późnych godzin nocnych. ;)

Komentarz jest zamknięty.