Wpisy otagowane ‘relacja’

“FREMO-jazdy” w Radomiu 12.2009

W dniach 11-13.12 w DK “Idalin” w Radomiu odbyło się nasze kolejne treningowe spotkanie przy makiecie, poświęcone tzw. “FREMO-jazdom”, czyli odwzorowaniu na makiecie prawdziwego ruchu kolejowego. Tym razem główny nacisk był położony na przewozy towarowe. Na potrzeby treningu został opracowany specjalny rozkład jazdy, w którym przewidziano większą niż zwykle ilość pociągów zdawczych i zbiorowych. Rozkład ten był jednak na tyle luźny, aby nie było problemów z realizacją manewrów. Rozrząd wagonów zaplanowany był na stacji technicznej oraz na Platerowie – obecnie jedynej dużej stacji węzłowej wśród naszych makiet.

Opracowany rozkład udało nam się zrealizować bez większych problemów. Dzięki doświadczeniu, jakie zdobyliśmy na poprzednich imprezach tego typu, wagony nie gubiły się, a wirtualne towary trafiały do wyimaginowanych odbiorców. Czytaj ciąg dalszy »

 

Relacja ze zlotu w Rosswein 10.2009

W dniach 22-25.10.2009 delegacja sTTandardu uczestniczyła w międzynarodowym, niemiecko-czesko-polskim zlocie makiet modułowych, zorganizowanym przez FKTT w Rosswein.

Hala sportowa w RossweinDługo i starannie planowana wyprawa do Rosswein w ostatniej chwili stanęła niemal pod znakiem zapytania z powodu choroby jednego z uczestników, właściciela licznych modułów dwutorowych. Układ polskiej części makiety udało się jednak zmodyfikować i „dopiąć” całość bez modułów pechowego sTTandardowicza. Dzięki temu wczesnym rankiem 22 października 2009 r., często jeszcze w ciemnościach, siedmioosobowa ekipa wyruszyła z licznych zakątków Polski w ogólnym kierunku na zachód. Kilka problemów logistycznych zostało rozwiązane niejako z marszu i w marszu, tak, że o godzinie 17.30 ostatni element naszej delegacji z główną partią modułów zameldował się w urokliwym saksońskim miasteczku. Czytaj ciąg dalszy »

 

Relacja z targów w Lipsku 10.2009

Jako reprezentacja sTTandardu i jednocześnie Polskiego Związku Modelarzy Kolejowych i Miłośników Kolei (więc de facto – jako reprezentacja Polski), zaprezentowaliśmy naszą sTTandardową makietę na Międzynarodowych Targach Lipskich.

Na makietę składały się moduły:

  • stacji technicznej, będącej wspólną własnością sTTandardu, nad którą opiekę sprawuje Maciek Browarski,
  • trapez umożliwiający przejście z linii dwutorowej na jednotorową autorstwa Artura Juchniewicza
  • szlak i stacja Giemolewo, której właścicielem i twórcą jest Grzegorz Molenda
  • szlak Leszka Raka
  • szlak Tadeusza Domagalskiego
  • Stacja Chudziny autorstwa Artura Gładkowskiego
  • szlak Łukasza Drozdenko

Na miejsce dotarliśmy w czwartek, 1 października, około godziny 18. Wypakowanie się i rozstawienie makiety poszło nam błyskawicznie. Przeprowadzamy krótkie testy “czy działa”, wieszamy zasłonę od czoła, rozkładamy materiały propagandowe i… zbieramy się do hotelu. Czytaj ciąg dalszy »

 

Relacja ze zlotu w Radomiu

Tradycyjnie w ostatni weekend kwietnia radomski Dom Kultury “Idalin” zorganizował Zlot “Modularzy” Kolejowych. Tegoroczna impreza /już piąta/ w całości poświęcona została rozmiarowi TT,  stąd na sali widowiskowej zagościły moduły wykonane zgodnie ze Sttandardem.

fragment linii jednotorowejMakieta zestawiona była z trzech stacji: Chudziny, Żabi Róg i Giemolewo oraz szlaku pomiędzy nimi; na obu jej końcach usytuowane zostały stacje techniczne, na których prowadzono wszelkie czynności związane z ustawianiem składów i wyprawianiem pociągów. Łączna długość makiety przekroczyła 40 metrów. Ruch pociągów odbywał się wg  rozkładu jazdy rozpisanego na dobę, przy czym czas modelarski był czterokrotnie przyśpieszony w stosunku do czasu rzeczywistego. Jedna doba trwała zatem 6 godzin.

moduł Leszka RakaW GiemolewieZałożeniem Zlotu było odwzorowanie realiów kolei polskich z lat 1970-2000. Po makiecie kursowały pociągi pośpieszne, osobowe i towarowe zestawione z modeli polskiego taboru. W ruchu towarowym i osobowym królowały parowozy Ty2 i “gagariny”, w ruchu pośpiesznym składy były ciągnięte przez SU46, ET22, EP09. Na makiecie pojawiały sie również pojazdy prywatnych przewoźników. 

Poza podziwianiem miniaturowej kolei widzowie mogli również zobaczyć na żywo, jak powstają nowe moduły. Nasz kolega, Artur Juchniewicz, prezentował kładzenie podtorza i toru na dwóch modułach dwutorowych.

Zlotowi towarzyszyła giełda modelarska, na której zainteresowani mogli nabyć modele taboru oraz materiały niezbędne do budowy makiet.

 

Spotkanie w Sosnowcu 03.2009

Stacja ChudzinyZgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w dniach 13-16 marca 2009r. w Zespole Szkół Technicznych i Licealnych odbył się zlot makiet modułowych. W tym roku, podobnie jak i w poprzednim, na dostępnej dla publiczności wystawie można było oglądać makiety wykonane w wielkości TT oraz H0. Wielkość TT reprezentowała oczywiście nasza makieta sTTandardowa.
Przygotowania do wystawy rozpoczęły się już w piątek w godzinach popołudniowych. Montaż naszej makiety TT przebiegł w tempie niemal ekspresowym – po zaledwie 4 godzinach była ona już zmontowana i przejezdna.
Ze względu na publiczny charakter wystawy opracowany na potrzeby zlotu rozkład jazdy był dość mocno napięty. Ale dzięki temu na makiecie ciągle działo się coś interesującego. Nikt się nie nudził – ani oglądający, ani my, których po całym dniu biegania za pociągami zaczynały już boleć nogi. ;)
Hitem w czasie imprezy, o którym warto wspomnieć, był model parowozu Ty2 kolegi Łukasza Drozdenko z Częstochowy, będący przeróbką Tillig’owskiego BR52. Jednak oprócz zwykłej konwersji na Ty2 w modelu tym został także zainstalowany dekoder dźwięku oraz generator dymu. Widok dymiącej i sapiącej lokomotywy, pokonującej mosty i tunele przyciągał bardzo mocno uwagę publiczności, zarówno tej mającej po kilka, jak i kilkadziesiąt lat… ;)

 

“FREMO-jazdy” w Radomiu 01.2009

Karty wagonoweW dniach od 30.01 do 01.02, w Domu Kultury “Idalin” w Radomiu, odbyło się zamknięte spotkanie robocze naszej grupy. Celem tego spotkania było przeprowadzenie treningu jazdy pociągami według zasad opracowanych przez stowarzyszenie FREMO. Z tego powodu do spotkania były dopuszczone tylko te stacje i tabor, które miały przygotowane odpowiednie dokumenty – arkusze SAD oraz karty wagonowe.
Układ makiety treningowej był bardzo prosty. Zawierała ona zaledwie dwie stacje i dwa moduły techniczne. Mimo tego wcale nie było prosto. Czas modelarski był przyśpieszony czterokrotnie, czyli jedna doba modelarska trwała 6 godzin rzeczywistych. W rozkładzie było ok. 120 różnych pociągów na dobę rozpisanych na 8 maszynistów, co dawało średnio 15 pociągów na jednego maszynistę w ciągu 6 godzin rzeczywistych. Oznaczało to, że średnio co 24 minuty trzeba było biec wzdłuż makiety w tę i z powrotem za swoim pociągiem, w międzyczasie wykonując niezbędne manewry. Dla wielu z nas był to niezły sprawdzian kondycyjny. ;)

W czasie treningu nie udało się uniknąć pewnych problemów. Zdarzały się opóźnienia pociągów oraz problemy z właściwym przeprowadzeniem manewrów na stacjach, wynikające przede wszystkim z nieznajomości stacji i z niezapoznania się z jej SAD-em. Tworzące się zatory były sporym wyzwaniem dla dyżurnych ruchu poszczególnych stacji. Dały też znać o sobie problemy techniczne, jak np. przegrzewające się wzmacniacze Spax.
Podsumowując, na spotkaniu tym zrobiliśmy kolejny duży krok do przodu. Większość problemów i wątpliwości związanych z prowadzeniem jazd wg zasad FREMO została wyjaśniona. Zlikwidowaliśmy problemy elektryczne (było ich zdecydowanie mniej niż wcześniej) a te, których jeszcze nie usunęliśmy, do Sosnowca zostaną wyeliminowane.

 

Spotkanie FKTT w Rosswein 10.2008

W lipcu dostałem od Torstena Steina zaproszenie do udziału w zlocie FKTT w Rosswein, zaplanowanym w dniach 23-26 października 2008r. Decyzję musiałem podjąć do końca miesiąca – planowanie układu modułów, rozkładu jazdy itp. zajmuje trochę czasu. Zdecydowałem się, pomimo, że zlot pokrywał się z Salonem “Hobby”. Na szczęście ten drugi został przełożony o tydzień i mogłem uczestniczyć w obu imprezach.

Rosswein to niewielkie miasteczko położone wśród wzgórz w połowie drogi między Dreznem a Lipskiem. W samym mieście trochę się pogubiłem – okazało się, że Niemcy również remontują drogi i zamykają dla ruchu ulice. Po odrobinie kluczenia w końcu dotarłem pod halę sportową, w której zlot miał się odbyć. Szybko rozładowałem samochód i skorzystałem z miejscowego złocistego specjału. Musiałem czekać z ustawieniem makiety na rozstawienie modułów czeskich – Giemolewo było stacją graniczną z koleją CSD. Po zmontowaniu i wypoziomowaniu wszystkich skrzynek, podłączeniu elektryki, zaprogramowaniu lokomotyw można było udać się na spoczynek, aby od piątkowego poranka zacząć zabawę.

Założeniem spotkania była imitacja ruchu kolejowego pomiędzy kolejami DR, DB, CSD i PKP na przełomie lat 80. i 90., stąd na makiecie królował tabor z tego okresu. Szczególny nacisk był położony na pociągi pasażerskie, wymiana towarów na tym spotkaniu przebiegała zdecydowanie słabiej niż w Brieskow. W ruchu towarowym dominowały składy marszrutowe. Ze względu na brak trakcji elektrycznej na większości modułów pociągi ciągnęły lokomotywy spalinowe i sporadycznie parowozy. Nie zabrakło również wagonów motorowych i spalinowych jednostek trakcyjnych.

Rozkład jazdy obejmował jedną dobę, czas modelarski 1:4, a więc jeden obieg rozkładu trwał 6 godzin. Na koniec każdego dnia były jazdy dowolne, czyli można było jeździć taborem nie ujętym w rozkładzie. Wygląda to tak, że czas /rozkład/ zatrzymywany jest w dowolnym miejscu, a tabor rozkładowy dojeżdża do najbliższej stacji. Na stacjach zostawia się przynajmniej jeden tor wolny, aby chcący pojeździć czymś innym nie mieli problemów z przejazdem. Jeśli w jazdach dowolnych wykorzystuje się tabor rozkładowy, to po zakończeniu tych jazd musi on wrócić na to miejsce, z którego został zabrany.

Giemolewo było jedyną stacją PKP, więc obsługiwało wyłącznie ruch międzynarodowy, a zatem nie było obłożone nadmiarem pracy. W rozkładzie były 4 pary pociągów pośpiesznych, 2 osobowych i 4 towarowych. Składy pośpieszne prowadziła SU46, towarowe – ST44 wymiennie z czeską 555.1. Pociągi osobowe realizowane były czeskimi “motoraczkami”. Sporadycznie w Giemolewie pojawiała się czeska manewrówka, aby zabrać nadmiar wagonów towarowych.

Czas przy makiecie upłynął szybko i w samo południe /niedzielne/ został zasygnalizowany koniec zabawy, a początek wniosków, podsumowań i pakowania. Przez całe spotkanie udało się zrealizować 4,5 rozkładu. Tabor poruszał się po ponad 300 metrach torów. Niestety nie obliczono ilości przewiezionych pasażerów i masy przewiezionych ładunków, ale myślę, że mała kolej niewiele ustępowała w tej mierze kolei realnej. Z prawdziwą przyjemnością odwiedzę Rosswein w następnym roku. Dzięki Panowie!

A dla wszystkich którzy nie byli trochę zdjęć i filmów na pocieszenie.

Galeria Macieja Browarskiego
Galeria Grzegorza Molendy
Relacja klubu Zababov z Czech

Tekst: Grzegorz Molenda
Zdjęcia: Grzegorz Molenda, Maciej Browarski